Strona Główna


Pobieralnia


Galeria


Rejestracja


Szukaj


Andrzej Wajda



Vademecum


Dyplomy


Lodowisko


RODO


Kontakt


Facebook

Nawigacja
Home
JUBILEUSZ 60-LECIA
REKRUTACJA
DLA RODZICÓW 2018/2019
Kino za Rogiem
Stypendium Wójta
Sukcesy sportowe
e-szkoła
E-Dziennik
Uroczystość Nadania Imienia
Samorząd Uczniowski
Rudniki w liczbach
Edukacyjna Wartość Dodana
WZOROWA KLASA
Erasmus+
Comenius
Poliglota Roku
Logiczne wędrówki
Rudnicka Filmówka na facebooku
Kontakt
Archiwum News'ów
Galeria
Download
Artykuły
BIP
Szukaj

Vademecum Ucznia!
Dyplomy
Andrzej Wajda
Dokumenty i regulaminy

Wiersze patriotyczne
Ty jedyna...

Matko Nasza
Tyś całym swym sercem,
„Miłość” nam wpoiła

Dla ciebie warto poświęcić
„Wszystko”
-oddać swe życie i zginąć z
„Honorem”

Bo warto wiedzieć, że dla Ciebie
„Wszystko”
gdyż jesteś Matką Naszą, a
- My
„Twymi dziećmi”

Po co?

Po co komu smutek, żal?
Po co troski i zmartwienia?
Po co komu to wszystko?
Zapomnijmy o tym,
Aby nasza twarz była
Ciągle uśmiechnięta i radosna?
Aby każdy pamiętał,
Że to co odeszło,
Że to co złe przeminie!
Aby każdy dzień pachniał
Słodkim kwiatem, uśmiechał się do nas,
Otulał nas promieniami słońca,
I patrzył na nas oczyma małego dziecka!
Aby był spokojny i przejrzysty
Jak niebo w gwieździstą noc!
Po co patrzysz w pustą,
Szarą ścianę?
Wyjrzyj przez okno i zobacz to,
O co kiedyś walczyli nasi żołnierze!
Po co?
Bo każdy człowiek potrzebuje
Ciepła i miłości,
Aby nie zgasił w sobie ludzkich uczuć
I żeby nasze serca nie skamieniały
Jak tych, którzy skrzywdzili
Kiedyś naszą piękną, mała Ojczyznę
Jaką jest
POLSKA


Ojczyzna

Ojczyzno moja
Jesteś jak malutki kwiat,
Który powoli rozwija się
I rośnie w siłę.
Ty dajesz wszystko:
Wiedzę i pracę.
Chronisz i bronisz, jak
Matka swe dziatki.
Podziwiam Cię za Twą
Dobroć i odwagę
Za Twe piękno,
Którym oczarowujesz wszystkich.

Prawda


Mówili im, że jadą do pracy
Pracowali... i ginęli.
Płakała matka za dziećmi,
Płakał cały naród
I prosił o pomoc
Lecz jej nikt nie udzielił.

Teraz przypomnieli sobie o zbrodni
I mówią: ”Polskie obozy”.
Nie pozwólmy by obrażano naszą
Matkę!
Walczmy o prawdę!
I mówmy: ”Niemieckie obozy”.

Bez tytułu( 1)

Polsko
Matko nasza
Krwią swych dzieci splamiona
Trzy czarne orły na Ciebie czyhały
Teraz inne ptactwo twe oblicze rani
Czym żeś na to zasłużyła?
Czy tym że plony wydajesz żyzne
By nakarmić?
Czy tym że zachwycasz czerwienią maków
By oko uradować?
Czy tym że swoją pierś wystawiasz
By obronić?

Zakuta w kajdany
Umarłaś
W chłodny jesienny dzień
Zmartwychwstałaś
Wiwatowałaś
W biało-czerwoną suknie przyodziana
Czemu teraz jesteś zhańbiona?
Czemu zbeszczeszczono twe imię?
My jesteśmy temu winni
Nie umieliśmy podziękować
Nie umieliśmy obronić
Nie umieliśmy..


Bez tytułu(2)

Jak napisał Norwid:
„Do kraju tego tęskno mi Panie”
Ludzie! Usłyszcie moje wołanie!
Tęskno mi dzisiaj do kraju tego:
Kraju mądrego, sprawiedliwego.

Ginęli w lasach, na polach, w obozie.
I szli. W upale i w mrozie.
A czy oni nie powiedzieliby teraz:
„nie o taką Polskę walczyliśmy”?
Zapomnieliśmy, zapomnieliśmy...
Nie pamiętamy już o tym, że oni walczyli
I Polskę odzyskali, ale nie urządzoną ją zostawili!
Jej urządzenie dla nas zostało,
Niestety- nie do końca się to udało

Nie jest jeszcze za późno by to naprawić.
Teraz trzeba Polskę od korupcji i bezprawia wybawić.
Więc jeśli dobro Polski choć trochę na sercu wam leży
- nie mówcie, że nic od was nie zależy!
„Ty możesz to zmienić”- nie pozbywaj się tej świadomości,
gdy po raz setny będziesz zły oglądając „Wiadomości”.
To ta świadomość góry przenosiła.
To w miłości do Polski drzemie ta siła,
Która sprawiła,
Że nie jesteśmy Niemcami czy Rosjanami
Jesteśmy POLAKAMI
A to zobowiązuje...

Dokąd idziesz Polsko?


Dokąd spieszno Ci moja ojczyzno?
Dokąd idziesz Polsko?
Z bronią w ręku walczono
Poświęcono życie
Za co?
Po cóż?
Dlaczego?
Z trudu naszego i znoju Polska
Powstaje, by żyć. Wolna, wolna,
Wolna.


Bez tytułu(3)

Gdzieś między wersami zapomnianych słów
Wśród morza kropel krwi
Przesyconego czerwienią

Gdzieś w bieli dumy
Dusz poległych zakochanych
Zabłąkanych w czasie

Pominiętych moją, niczyją pamięcią
Wśród huku, ciszy, bólu umierających
Bohaterów
Westchnieniem smutku nadziei
Z dedykacją wolności.


Dokąd idziesz ma mała ojczyzno?


Dokąd idziesz ma mała ojczyzno?
Dokąd drogi twe wiodą?
Czy przejedziemy razem
Przez kobierce fiołków?
Czy znów będziemy musieli brnąć
Przez strugi krwi twych kochanków-
-patriotów?
Czy znów będziemy patrzeć jak łzy
Ci lecą po policzkach?
Dokąd idziesz ma Ojczyzno?!
Ja będę zawsze przy Tobie.
Ja- Twoje dziecko.
Zostań nie odchodź!
Ja wiem, że tyle już wycierpiałaś...
Zostań! Nie zostawiaj mnie samej!
Dokąd idziesz ma Ojczyzno?

P-O-L-S-K-A

Oddycham powietrzem przesyconym Polską...
Przesyconym-
- ulicami Warszawy, szczytami Tatr,
Zapachem Bałtyku, gwarem Krakowa.
Patrzę w polskie niebo
Pełne
Nadziei
Radości
Polskości
Pełne
Historii
Mówię: Polska
Pol-ska
P
O
L
S
K
A
Po
L
Ska
P
O
L
S
A
P-O-L-S-K-A
P- jak patriota,
Którym chciałabym być
O- jak ojczyzna,
Która mnie wychowała
L- jak los, mój los
Którym jest Polska
S- jak serce, serce
Które bije w rytm „Mazurka Dąbrowskiego”
K- jak kraj,
Kraj nad Wisłą- moje życie
A- jak azyl
mój azyl- Polska
P-O-L-S-K-O M-O-J-A
Nie zginiesz, nigdy!!!



Ostatnia tęsknota

Już słychać słowa zamordować
Już słychać strzały i krzyki
Ludzi, którzy giną za mgłą życia.
Odchodzą w mękach i cierpieniach
Ginąc na obcych ziemiach
Ich dusze zmierzają do narodu swego.
Godny ten co umiera w swym kraju
Nie ten co łzę ostatnią nosił na wygnaniu.
Mówiąc słowa swe ostatnie
My Polacy nasz dom to Polska
Już zawsze będziemy tacy.
Choć tu umrę tu będą moje kości,
Ma dusza na tej ziemi spocznie.


Polski Skarb

Zmartwychwstaliśmy z długiej niemocy,
Podnieśliśmy ręce wysoko ku niebu...
Nie wołaliśmy od nikogo pomocy,
Wiedzieliśmy co czynić trzeba!
I powstaliśmy na proste nogi,
Trzymając się wszyscy za ręce.
Pokonaliśmy każdy naród złowrogi,
A mogliśmy jeszcze więcej
Wygraliśmy wiele krwawych bitew,
Wiele przeszkód pokonaliśmy sami.
I do dziś nasze państwo wciąż czuje zew
By wygrywać i walczyć z zasadami
Odzyskaliśmy Państwo niepodległe,
Ustaliliśmy polskie zasady...
I żyjemy do dzisiaj biegle,
Wciąż wyznajemy tu Boże prawdy!
Do dziś nasz naród istnieje,
Z Polską i wciąż na tych ziemiach...
Już nic nigdy go nie rozbije!
A nasza historia jest jak poemat...

Bez tytułu(4)

Chłopcze!
Narodziłeś się
I od razu wiedziano
Że będziesz kimś
Twój radosny krzyk wypełniał przestrzeń
Ufnie uśmiechałeś się do wszystkich.

Chłopcze!
Dokonałeś Wyboru
Od dziś dzień jesteś żołnierzem
Walczysz w obronie ojczyzny
Marzysz o niepodległości

Żołnierzu!
Twój ufny uśmiech znikł
Przekonałeś się
Jak działa wróg
Zawiodłeś się na ludziach
Ale nie na Matce-Polsce-
Dalej dzielnie o nią walczysz

Żołnierzu!
Dziś obchodzimy rocznicę odzyskania
Niepodległości
To także rocznica Twej śmierci
Dzielnie walczyłeś
Lecz w końcu na twym mundurze
Pojawiła się czerwona plama krwi

Żołnierzu!
11 lisopada1918
poległeś
pod murami niepodległej Polski
straciłeś życie
lecz innym podarowałeś coś o wiele cenniejszego-
Ojczyznę.


Moja Ojczyzna

Moją Ojczyzną jest Polska,
Która nigdy nie zginie
I będzie trwać wiecznie.

Została stworzona dzięki nam- Polakom
Z głębi naszych serc
Z głębi naszych dusz, wylanej krwi i zaparcia,
Którą nawet największy wróg nie mógł zniszczyć

To my, POLACY, nie odwróciliśmy się od Niej.
Nie skierowaliśmy naszych serc przeciwko Niej.

To właśnie dzięki nam, widnieje ona teraz na mapie.
Dzięki nam, na herbie, orzeł dumną głowę podnosi,
A flaga Jej powiewa nad nami.

To ona dała nam całą radość życia,
Którą już nikt nie może nam odebrać.
To ona pozwala nam, abyśmy byli sobą, i dumnie to głosili
-do końca naszych dni.



Bez tytułu(5)

Gdybym była gdzieś daleko,
Wśród obcych
I tęskniła do ojczyzny,
Do Polski
Słuchałabym non stop „Mazurka Dąbrowskiego”
Gdzie pośród czarnych nut
i nutek
przewija się ciche: „Polska”
A tęsknota przebija się
Przez głośniki
I czuć nastrój żalu i miłości.

Cóż bez Polski bym wtedy zrobiła?
Błąkałabym się wciąż
PO świecie,
Szukając ciągle znajomego
Orła
Na niebie.
Patrzyłabym tak długo
W lazurowy bezkres,
Aż ujrzałabym wreszcie
Biel i czerwień-
-Dwie barwy dzieciństwa i wspomnień.

I usta złożyłyby się lekko
Szepcząc
„Jeszcze Polska...”
- bo przecież jest
i będzie.
„...póki my żyjemy”-
- bo przecież jesteśmy
i będziemy
Dla niej
I dla siebie.


Polskie Niebo

Czy gwiazdy nad Polską
Są tak samo złote
Jak te z drugiego zakątka świata?
Czy słońce nad Polską
Jest bardziej słoneczne
Niż gdzieś nad oceanem?
Czy wiatr Polski
Jest taki świeży,
Jak po drugiej stronie ziemi?
Powiedz,
Czy Polska jest wyjątkowa?
Czy ma w sobie coś,
Co zapada głęboko w duszę?

Jest naród,
Dla którego Polskie gwiazdy
Są najbardziej złote.
I błyszczące.
Słońce, które tutaj
Świeci jeszcze mocniej
I piękniej.
Wiatr, który jest pełen
Świeżości,
Nadziei
Większej niż gdziekolwiek.

„Jak to możliwe?”-
- zapytasz
To proste-
-dla Polskich serc
Wszystko jest ojczyzną
Czymś wyjątkowym
Nadzwyczajnym
Ukochanym.
Polska jest wyjątkowa
I jedyna
Jest krajem gdzie
Wszystko jest
NAJpiękniejsze!
Bo nasze.


Walczymy, by żyć

Waleczni Polacy, walczący dla chwały,
Żyli by zwyciężać, zwyciężali by żyć.
Od nikogo wtedy nie oczekiwali pochwały,
Swego żołnierskiego życia rozwijali nić.

Ponosili klęski, lecz się nigdy nie poddali ,
Walczyli dalej, do przodu pragnęli iść.
Zwyciężyli pod Cedynią, Płowcami i Grunwaldem,
Wspaniali żołnierze, a w niech morze polskiej krwi.

Dla ojczyzny życie Bogu oddawali,
Byle tylko Polska żyła, byle tchnienie było w niej
Dla ojczyzny ratowania mogli wroga w pięść zgnieść,
Mieli władzę, wiele siły, niepodległość w dłoni swej.

A gdy dźwięki Dąbrowskiego w ich umysłach zabrzmiewały,
Czuli w sercach wielką radość, wtedy warto było żyć.
Bóg im pomógł, Bóg dał życie,
Zwyciężeni! W sercach naszych wiecznie będą żyć!


Majowa Jutrzenka

Wiosennym kwiatem przystroiły się nasze
Łąki i zielone pola.
Pieśnią radosną i beztroską
Rozśpiewały się nad nami skowronki.

Dzisiaj święto całego narodu,
Dzisiaj Polska świętuje cała
I my już za młodu
Dzień wielki 3 maja

Wszędzie biało i czerwono,
Aż w oczach migocze
To nad Polską, nad Ojczyzną
Sztandar trzepie

Radosna pieśń już się rozpoczęła ,
Głośnym chórem po całym kraju.
Witaj, Witaj, Rocznico Majowa
Pamiętny Trzeci Maju.


Trzeci Maj

Gdy rozbłyśnie Trzeci Maj
Dzień wspomnienia i radości
Niechaj cały polski, kraj
Spojrzy ku przyszłości.

Bo choć dawno minął wiek
Dawne hasła się zmieniły
Orzeł nasz rozpoczął nowy bieg
Lecz z przyszłości czerpał siły.

Tym co życie poświęcili
Aby cud majowy stworzyć
Dziś z oddaniem hołd składamy
W pieśni słowach i dłoniach bicia

Lecz obok serca czyn nieście
Owocnej,, pilnej pracy
Okażecie całemu światu,
Że jesteście prawdziwi Polacy.


Obłuda życia

Gdy do murów klajstrem świeżym,
Przylepiać zaczną obwieszczenia.
Gdy do ludności, do żołnierzy,
Na alarm czarny wróg uderzy.
I byle drań i byle szczeniak,
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeb iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić.
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją.
Łudzić kolorowym godłem,
Łudzić historyczną racją.
Objęci w chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach.
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za Ojczyznę bić się trzeba.
Kiedy rozścierwi się, rozhami,
Wrzask liter z pierwszych stron w dzienniku.
A stado dzikich bab kwiatami,
Obrzucać zacznie żółnierzyków.
O przyjacielu nie uczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi.
Wiedz, że na trwogę biją dzwony.
Króle z panami brzuchatymi
Wiedz, że to bujda, granda zwykła.
Gdy ci wołają broń na ramię,
Że gdzieś im nafta z ziemi sika
I obrodziła dolarami,
Że im coś w bańkach niesztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne.
Lub upatrzyły tłuste szuje,
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabiny z bruk ulicy.
Twoja jest krew, a ich jest nafta
I od stolicy do stolicy,
Zawołaj: Bronią swej krwawicy!!!
„Bujać” to my panowie szlachta..



O wojnie


Czasami wspominam tamte lata,
Gdzie każdy walczył za swego rodaka,
Za wolność swego kraju ojczystego,
Aby dojść do pełnej wolności jego.

Tam krew lała się strumieniami,
Żołnierze chodzili z karabinami,
Broniąc granic kraju swego,
Aby wolność zdobyć dla niego.

To ona tą bitwą ogarnęła cały świat,
Zmieniając miłość i tolerancję,
Na chaos i strach,
Aby skrzywdzić każdego z nas.

Pełnej agresji władcę pokazała,
Który tylko obiecywał, kłamał
I światem zawładnąć chciał.
Następny po nim przywódca władał,
Który podobną politykę ustalał,
Aby wygrał bitwę i przegranego ukarał.

Tylko łza i rozpacz po żołnierzu została,
Bo on walczył, aby ojczyzna przetrwała.
Chciał Polskę ocalić
Aby mogła w dawną jedność się scalić.

Umilkły strzały i hałasy codzienne,
Zginęły osoby dobre i naiwne,
I każdy myślał przede wszystkim o sobie,
Nie myśląc co mógłby zrobić dobrego Tobie.

Po niej jednak pamiątka pozostała,
Że historię stworzyła
I traktatem pokojowym się zakończyła.
Dodane przez
dnia grudzień 17 2005 16:15:03
0 Komentarzy
1597 Czytań - Drukuj

Komentarze
Brak komentarzy.

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Bezpieczne logowanie SSL

Licznik
Jeszcze

I WAKACJE :D

Użytkowników Online
Gości Online: 11
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 5
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: prasztar

Design by CeRNoBiL & Admin Powered by PHP-Fusion 17669534 Unikalnych wizyt